Zaostrzenie przepisów dotyczących kwarantanny – dlaczego i co dalej?

Od dzisiaj wolno nam jeszcze mniej. Wspaniale! Don’t get me wrong – też mam już tego dosyć, chcę wrócić do pracy, uprawiać pilates bez czterolatka na plecach i robić zakupy, kiedy tylko chcę. Ale ponieważ pierwszy nakaz zostawania w domu nie zadziałał, to trzeba było go trochę zaostrzyć.

Większość miała niestety w nosie kwestie bezpieczeństwa i potraktowała ten czas jak koronaferie. Kiedy szłam wieczorem biegać na Muchowiec widziałam całe rodziny wracające radośnie do samochodów. Zastanawiałam się jakim cudem w przeciętny wtorek o godzinie 18:00 na parkingu widywałam dosłownie 4 auta, tymczasem w czasie kwarantanny nie miałam gdzie zaparkować. Nie wiem jak w Waszej okolicy, ale w Katowicach na osiedlach było pustawo. W parkach – pełno. Takie #zostańwdomu zupełnie nie miało sensu. Tylko sprzyjało wzrastającej liczbie zakażeń i rozprzestrzenianiu się wirusa. Nie chroniło nikogo.

Rozumiem skąd wziął się zakaz wychodzenia z domu, który obowiązuje od dzisiaj. Niemal codziennie rozmawiam z moją przyjaciółką, Włoszką. Silvia opowiada mi, że do obecnej sytuacji we Włoszech w dużej mierze przyczyniła się beztroska ludzi, ignorowanie zaleceń, gromadzenie się mimo zakazów. No i jeszcze fakt, że ludzie założyli chyba, że to takie sobie lekkie przeziębienie ten cały koronawirus i trzeba być bardzo starym albo schorowanym, żeby się przekręcić. No nie.

Dla pewności, że Wy nie potraktujecie tego po macoszemu wrzucam film:

To nie tak, że wirus nie atakuje młodych, albo młodzi przechodzą go łagodnie. Nie mamy wystarczająco dużo danych, by wyniki badań włoskich zaokrąglić na całą populację na świecie. Mieszkamy w regionie bardzo obciążającym układ oddechowy. Smog przez lata zmniejszył wydolność naszych płuc. Wirus, który atakuje układ oddechowy może u nas przebiegać zupełnie inaczej niż u osób, które żyją w słonecznej Italii bez zanieczyszczenia powietrza.

Jest jeszcze zagrożenie, że jeśli Wy zachorujecie, to możecie zarazić kogoś starszego. Np. rodziców. Podobno wirus zagraża tylko starszym – no nie. Nie bez kozemery w mediach podaje się enigmatycznie, że pacjent X jest w „sile wieku”. To prosty, retoryczny zabieg mający na celu nierozsiewanie paniki wśród grupy wiekowej powyżej 40-ki. Wasi rodzice są w tej grupie. Nie wspominając o dziadkach.

Potraktujcie proszę poważnie tę sytuację. Nie łamcie zakazów. Bądźcie mądrzy.

Czy to oznacza, że macie do świąt nie wyjść w ogóle z domu? No nie.

Można wychodzić w grupie rodzinnej lub w max 2 osoby – nadal możecie zrobić spacer z 1 znajomym, wyjść na dwór z rodzicem. Możecie wyjść sami na chwilę i połączyć się przez video z innymi znajomymi, którzy będą robić to samo tylko w innej części miasta.

Jeśli macie ogród – korzystajcie z niego. Od biedy i balkon się nada, żeby trochę odetchnąć.

Pamiętajcie o sobie nawzajem. Piszcie, gadajcie patrząc na siebie, kompensujcie jakoś brak kontaktu bezpośredniego. Wszyscy przechodzimy właśnie zbiorową traumę. Wspólnie jest łatwiej, lepiej, prościej.

Rozmawiajcie z rodzicami. Im też nie jest łatwo. Mówcie im wprost czego potrzebujecie, pytajcie, czego potrzebują oni. Próbujcie się z nimi dogadać. Da się.

A jeśli się nie da, albo nie wiecie co robić, coś jest dla Was za trudne – piszcie. Od jutra zmieniam godziny chatu z psychologiem i jego formę, żeby być dla Was bardziej dostępną.

Pozdrawiam,

OK

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s