Lockdown – jak nie oszaleć z rodziną podczas #zostańwdomu? Irytacja i złość.

Rodzice robią home office, Wy macie swoje webinary i inne zajęcia online, masę rzeczy do zrobienia i seriale do obejrzenia. A do tego jeszcze trzeba zdobyć dżem na śniadanie i przedrzeć się jakoś przez przedpokój zawalony zapasami na czas wirusowej apokalipsy. I wtedy, właśnie wtedy, rodzice czy rodzeństwo mówią coś takiego, co sprawia, że macie ochotę rozwalić wszystko dookoła? Been there, done that.

Wieści z drugiej strony barykady – też próbuję pracować z domu i jako rodzic wiem, że łatwo nie jest. Czytam rekomendacje ministerstwa, że mam dać dzieciom klocki i wyjaśnić, że teraz mają bawić się cicho (SERIO?) i brać się do roboty. A po całym dniu home office obowiązki domowe będą dla mnie miłą odmianą. Łatwo nie jest.

Wam nie jest łatwo, rodzicom nie jest łatwo i robi się nagle atomowa atmosfera.

Irytacja i złość

Z czego się bierze? Z braku samostanowienia i braku wpływu. Kiedy spędzacie pół dnia w szkole sami podejmujecie swoje decyzje, jesteście niezależni. Z konsekwencjami własnego lenistwa albo olewania szkoły mierzycie się sami, a rodzicom tłumaczycie się raz na jakiś czas. Będąc poza wzrokiem rodziców macie kontrolę, macie poczucie wpływu, sami o sobie stanowicie. Nie uczycie się przed sprawdzianem na korytarzu – wasza sprawa. Po intensywnej lekcji i 45 minutach skupienia musicie odreagować na przerwie – fair enough – nikt nie pyta. A w domu? W domu wszystkie działania są komentowane. Rodzicom włącza się mode „odpowiedzialność i edukacja” i zaganiają Was do nauki nawet wtedy, kiedy wychodzicie z pokoju po sesji matematyki online. Irytacja rośnie – to zrozumiałe.

No i nie ma przerw. Bo kiedy uczycie się intensywnie przez godzinę a później przez drugą godzinę robicie swoje rzeczy, żeby mózg odpoczął – to już marnujecie czas.

Co z tym zrobić?

Pogadać z rodzicami na spokojnie. Wyjaśnić im, że w szkole też nie uczycie się cały czas, że mózg potrzebuje przerw. Pokażcie im, że jesteście odpowiedzialni, pochwalcie się postępami i wytyczcie jasno granice. Szkoła w domu to też trud i wysiłek. Potrzebujecie pewnych warunków – nie macie ich. Wynegocjujcie kompromis. Ale nie zostawiajcie tych pretensji niewypowiedzianych bo napuchną i zajmą całą przestrzeń w domu. Szkoda jej. Nagle wszyscy robimy na open space i trzeba to jakoś wspólnie ogarnąć.

Zakomunikujcie rodzicom, że potrzebujecie z nimi porozmawiać. Ustalcie, że będzie się to działo np. przy wieczornej kolacji albo o konkretnej godzinie. Niech zaplanują sobie czas na rozmowę z Wami i zorganizują to tak, żeby nie przeszkadzała w tym praca albo obowiązki domowe.

Powiedzcie o czym chcecie rozmawiać: o tym jak zorganizować Waszą naukę i ich pracę tak, by wszystkim było łatwiej.

No i na koniec, kiedy już siądziecie do rozmowy powiedzcie, czego Wy potrzebujecie, by atmosfera w domu była lepsza a emocje mniejsze. I najważniejsze: zapytajcie, czego potrzebują rodzice, by im było łatwiej. Od razu mówię: nie uda się wynegocjować wszystkiego. Powiedzcie rodzicom, że nie chcecie tylko wymagać od nich. Dajcie im też coś od siebie. Spełnijcie część ich próśb a oni z pewnością spełnią część waszych. I niech to wybrzmi: „Ok, skoro potrzebujesz czasu od 10 do 12 w ciszy to nie będę wtedy puszczać muzyki, będę o tym pamiętać. A Ty, mamo, pozwolisz mi na przerwy w nauce bez komentowania tego” albo „Chętnie wezmę na siebie część domowych obowiązków, będę robić to i to, żebyś mógł, tato, skupić się na swojej pracy. Ale ja też potrzebuję Waszej pomocy – czy mógłbyś w związku z tym bardziej mi ufać, że wykorzystuję ten czas na naukę, a nie tylko na koronaferie?” – nie wiem czy w ten sposób rozmawiacie, improwizuję. Nie wiem też, czy Wasi rodzice pójdą w ten model. Ale nałóżcie proszę na to Wasz punkt widzenia, zmodyfikujcie moje propozycje tak, by można było sprawdzić, czy zadziałają u Was.

Inna opcja: Empik Go, który można wypróbować teraz za darmo. Jest tam książka mojego znajomego z Uniwersytetu Śląskiego Jak nie spieprzyć życia swojemu dziecku – wszystko, co możesz zrobić, żeby edukacja miała sens. – e-book za 19zł bez Empik Go – dajcie rodzicom. Jeśli weźmiecie audiobooka to możecie słuchać w domu. Zwłaszcza fragmentów, w których dr Marcela opowiada o tym jak gra w RPG sprawiła, że odniósł zawodowy sukces. Może rodzice nie wezmą z tej książki wszystkiego (i sama też nie uważam, żeby całkowicie była możliwa do realizacji – to raczej ciut utopijna wizja), ale coś wezmą na pewno. Może być waszym argumentem w merytorycznej i spokojnej dyskusji o tym, czego potrzebujecie, by efektywnie się teraz uczyć.

Na koniec przypominam: możecie do mnie pisać. Część z Was to robi, a ja staram się jak mogę. Jestem po to, by Was wysłuchać. Kiedy macie dość, jesteście wkurzeni, nie potraficie zebrać się do galopu, albo zwyczajnie Wam się nie chce. Kiedy wkurzacie się, że plany wakacyjne wezmą w łeb, albo kiedy nie radzicie sobie z napiętą atmosferą. Kiedy boicie się pandemii albo kiedy czujecie się samotni.

oknapek@autograf.pl
Olga Knapek – facebook

Pozdrawiam ciepło,

OK

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s